AEG za 1 zł?

Piotr "Procent" Łopaciński

Mimo, iż rynek airsoftowy, to obszar dużej konkurencji, to zwykle nie jest to walka, gdzie atutem jest cena. Nawet wejście na rynek producentów z Chin kontynentalnych nie spowodowało wielkich zmian w cennikach, co najwyżej wypuszczenie tańszych linii replik. Czy ceny rzeczywiście muszą być aż tak wysokie?

Paręnaście dni temu, jedna z firm/sklepów airsoftowych (nazwy oczywiście podać nie mogę, z uwagi, iż jest to blog sklepowy, ale każdy fakt myślę skojarzy J ) wprowadziła do swej oferty militarną wersje roweru Wigry 3. Popularny niegdyś składak, został pomalowany w oliwkę, zmieniono mu „układ jezdny” oraz przeprowadzono jakieś drobne modyfikacje. Wiele osób dopatrzyło się w tym, nieco żartobliwie, w tym produkcie, odpowiedzi na amerykańskiego Para-troopera, czyli bicykl używany w siłach zbrojnych USA, także składany, ale oczywiście jest to profesjonalny rower górski (na temat stosunku ceny do podzespołów na których bazuje toczą się dyskusje), którego cena wynosi około 3000 zł. Polski wyrób został przez sklep wyceniony na 500 zł.

Dlaczego o tym mówię? Komentarze i opinie, które słyszało się po opublikowaniu informacji o Wigrach w wersji military drwiły głównie z wysokiej ceny i z kuriozalności produktu, uznano to po prostu za dobry żart. W te fali drwin nikt nie zastanowił się, jakie sumy przeznacza na niektóre produkty do airsoftu. Rzadko kiedy podnosi się zasadność wysokich cen takich produktów, nawet producentów z niższej półki. Przykładem ekstremalnym, niech będzie dostępna w ofercie jednego ze sklepów, część do TW-5. Sprężynka, która odpowiada za dociskanie elementu powodującego klikniecie selektora ognia przy zmianie nastawy kosztuje… 182 zł. Jestem pewien, że nikt z Was nie obstawiłby tak wysokiej kwoty. Ponadto nie jest to żadna specjalna sprężynka, jest ona malutka i prosta do bólu. Jakbym zapytał na ulicy, czy rower kosztujący tyle, co 3 zwykłe, proste małe sprężynki, to dobra oferta cenowa, to wątpię, by ktoś powiedział, iż takową nie jest.

Przykład powyższy jest oczywiście dość ekstremalny, ale sytuacji takich jest więcej, a wysokie ceny, szczególnie akcesoriów są spowodowane często brakiem świadomości o istnieniu tańszych substytutów. Dla przykładu, gdy kupiłem M-kę w układzie GBB, gdzie pasuje duża ilość podzespołów od palnego odpowiednika, to nagle okazało się, iż są one tańsze od airsoftowych odpowiedników, mimo, iż są wyższej jakości, a na pewno, z lepszych materiałów. To samo tyczy się kupowania wszelkich elementów w sklepach airsoftowych po cenie wyższej, tylko dlatego, ze są przeznaczone do airsoftu. Dobrym przykładem są chociażby smary, czy elementy elektryczne jak kable. Co więcej jak się okazuje, mimo iż im więcej płacimy, tym jakość jest wyższa, to i tak drogie podzespoły, szczególnie jeśli chodzi o elementy wewnętrzne, są zrobione, może i dokładnie, ale z kiepskich materiałów. Bardzo wąsko wykorzystywane są takie materiały jak tytan, czy aluminium (oczywiście dobrej jakości aluminium, a nie stopy, które dosłownie kruszą się w rękach).

Inna kwestia jest taka, że nie ma złotego źródła sprzętu. Nie można powiedzieć, że taniej jest zawsze, gdy się sprzęt sprowadza z za granicy, a w Polsce już nie warto kupować. Niektóre produkty maja ceny bardzo atrakcyjne, także w naszym kraju. Przy kupowaniu samych replik na przykład, warto się często zastanowić, czy za AEG-a warto dać 50 czy 100 zł więcej w kraju i mieć dokument gwarancyjny oraz serwis na miejscu. Tyczy się to szczególnie początkujących airsoftowców, oraz chińskich AEG-ów, które przed wysyłką nie są zwykle sprawdzane w azjatyckich sklepach a i poszczególne modele lubią się psuć na tyle, że wymagana jest wymiana produktu na nowy w ramach gwarancji,  który dla odmiany może bezawaryjnie chodzić wiele lat.

Tak wiec, gdy po raz kolejny  przyjdzie nam się wyśmiać czyjś drogi zakup, bądź zbyt wysokie w naszym mniemaniu ceny pewnych produktów, to zastanówmy się, czy sami nie dokonujemy wyborów bardziej absurdalnych, nieracjonalnych czy po prostu nieekonomicznych.


Zostaw odpowiedź

Preview: