Airsoft dyscypliną olimpijską?

Piotr "Procent" Łopaciński

Prawie zawsze, gdy ktoś, na jakimś forum użyje w stosunku co do Airsoftu określenia „sport”, to podnosi się głos sprzeciwu wobec takiej klasyfikacji naszego hobby. To  problem natury semantycznej, czy coś więcej? O co tak naprawdę w tym chodzi?

Swego czasu w środowisku dolnośląskim na WMASG, rozgorzała bardzo mocno dyskusja nad tym, czy Airsoft sportem nazwać można. I błąd popełniono już na etapie tworzenia tezy. Gdyż problemem nie jest tak naprawdę to, czy Airsoft jest sportem, ale to, jakie konsekwencje może nieść używanie takiego nazewnictwa.Po pierwsze w toku wspomnianej już dyskusji formowej, dotarto do tego, iż w myśl polskiego prawa Airsoft  nie jest sportem kwalifikowanym, ale jednak w jakieś ramy się wpisuje (ramy definicji sportu).  Co do tego nie ma wątpliwości i zawsze można zbyć argument o tym, ze „Airsoft to nie sport”, chociaż często takie hasło jest skrótem myślowym, bo jak powiedziałem, clue całej sprawy jest to, że Aisoft sportem jest, ale nie powinno się tego określenia szeroko używać. Dlaczego i jak w tym wypadku określać tą zabawę?

Zastanówmy się, jakie cechy przychodzą nam na myśl, gdy pomyślimy „sport”? Z jednej strony na pewno fair play i współzawodnictwo, natomiast zaraz potem myślimy o zwycięstwie, jak największej różnicy punktowej nad pokonanym, biciu rekordów, chęcią bycia najlepszym itp. Teraz zastanówmy się na ile pokrywa się to z ideą airsoftu? Oczywiście w air sofcie celem każdej rozgrywki jest zwycięstwo, ale czym to zwycięstwo jest? Czy polega na wybiciu jak największej liczby przeciwników? Airsoft ma być symulacją pola walki, a na polu walki wybicie przeciwnika, nie jest celem samym w sobie, a jedynie środkiem do osiągnięcia celu. Jakim jest obrona, atak, itp. Tak więc zwycięstwem jest wypełnienie celów scenariusza, co wcale nie musi się wiązać z eliminacją wszystkich przeciwników. Co więcej często o wiele skuteczniejsza i efektywniejsza jest cicha infiltracja i niepostrzeżone przenikanie na teren przeciwnika.

Różnica to z pozoru drobna, ale ma kolosalne przełożenie na to, co dzieje się na p

olu weekendowej walki. Problem wynika, gdy z zestawieniem Airsoftu i sportu, spotyka się ktoś, kto dopiero zaczyna, bądź chce zacząć tą zabawę. Właśnie dlatego, ze budując w swej głowie system pojęciowy, wokół wyrazu „Airsoft”, często właśnie „sport” zajmuje w tym układzie miejsce naczelne. Jednocześnie zaczyna kojarzyć na prostej zasadzie: „W sporcie chodzi o pobicie rekordu, Airsoft jest sportem, w Airsofcie chodzi o pobicie rekordu”. To tylko przykład dla zilustrowania jak to działa.

Jaki jest tego efekt? Ano taki, ze ludzie widzą Airsoft głównie przez pryzmat wywalenia tysięcy kul w przeciwnika, bez innego celu jak wykonanie jakiegoś zadania itp (chyba, ze jest to zadanie statycznej obrony punktu).  Często się słyszy „ja to przyjechałem postrzelać, a inni niech się bawią w scenariusz”. W efekcie próba przeprowadzenia czegoś bardziej rozbudowanego, wprowadzenia nowych zasad staje się trudniejsza, bo część i tak nie będzie słuchać czy czytać. Ponadto często takie podejście sportowe odbija się także na indywidualnym zachowaniu uczestników, które mocno obniżają realizm, typu strzelanie z dziwnych pozycji, za rogów wystawiając samą replikę. Dodatkowo zauważa się często wręcz sprzęt sportowy zamiast militarnego, każdy element oporządzenia traktowany jest jako niepotrzebny i tylko ciążący. Ideałem jest sam mundur oraz replika, najlepiej wyśrubowana do kosmicznej ilości fps (bo przecież to pomoże w zwycięstwie!). Bo uznanie airsoftu za czysty sport, automatycznie eliminuje z niego wszelkie dodatki związane z kolekcjonowaniem i noszeniem na sobie „niepotrzebnego” sprzętu (w sporcie chodzi przecież o wynik, a styl i sposób jego osiągnięcia odgrywają znaczenie drugorzędne, mogą być przedmiotem dyskusji, lub kontrowersji, natomiast najczęściej nie maja żadnego wpływu na ewentualną zmianę wyniku).

I to chyba jest kluczowe dla zrozumienia problemu. Airsoft, jeśli uznać go za sport, to tylko jako część składową większej całości. Bo Airsoft to cos więcej niż sama rozgrywka, o wiele więcej niż samo strzelanie, a jeśli ktoś uważa inaczej… życzę mu, by bardzo szybko nasza zabawa mu się znudziła.

zp8497586rq

Komentowanie wyłączone.