Legendarny SWD Dragunov

Konrad Pochodaj

Kilka lat temu, kiedy zaczynałem swoją przygodę z AirSoftem, jak chyba każdy początkujący chciałem być snajperem :) Na szczęście koledzy „po fachu” szybko wyprostowali moje błędne rozumowanie, w efekcie czego na polach airsoftowych raczej „siałem” kulkami aniżeli siedziałem w ukryciu czekając na idealny moment strzału. Ale marzenie pozostało …

W tym czasie, używałem wielu replik – od legendarnej CM028 – która na owe czasy była szczytem chińskiej myśli technicznej ;) przechodząc później na AK74… (na marginesie – zawsze miałem słabość do radzieckich karabinów, M-ki jakoś mnie nie kręciły). Po mimo to, od zawsze, szczytem moich marzeń był Dragunov. Karabin legenda. Wyglądający agresywnie a zarazem pięknie, budzący respekt i działający na wyobraźnie…
Pomimo tego, że byłem raczej „szturmowcem” a na strzelanki jeździłem raczej aby się odstresować, odpocząć od komputera i pobiegać na powietrzu, zawsze gdzieś głęboko w głowie siedział SWD i obraz Konrada skrytego w zaroślach, z głową przyłożoną do charakterystycznej „poduszki”, patrzącego przez charakterystyczną lunetę z równie niezwykłym systemem celowania. (Właśnie to jest piękne w Dragunowie – jest po prostu niezwykły, charakterystyczny…).

Przez te kilka lat trochę się zmieniło, musiałem zrezygnować z regularnych strzelanek, jednak obraz Konrada – snajpera, pozostał gdzieś głęboko w świadomości a Kiedy RS wypuścił swojego SWD – powrócił.
Niestety, później zaczęło się niekończące przesuwanie daty premiery, z tygodnia na tydzień, miesiaca na miesiąc…
I wreszcie Paweł dał cynk, że już do nas jadą, tym razem na 100% :)

No i doczekałem się. Wreszcie wziąłem w ręce Dragunowa, postrzelałem i … jest lepiej niż się spodziewałem.
Replika robi niesamowite wrażenie, jakość wykonania (standard w replikach RS), przyjemność strzelania no i fakt, że trzymasz w rękach legędę :)

Stwierdziłem, że kupię sobie mojego Dragunova, że od czasu do czasu pojadę na strzelankę, nie tyle po to, by się wyszaleć jak kiedyś, ale dla samej przyjemności używania Dragunova, dla spełnienia mojego marzenia z młodości. Nawet, jeśli później, powieszę go na ścianie.

Niestety, życie jak to życie, pokrzyżowało moje plany. Wszystkie repliki które do nas przyjechały zeszły w niecałe 20h!
To pierwszy taki przypadek, że taka ilość replik (które bądź co bądź nie są tanimi replikami) zeszła z magazynu w tak krótkim czasie!
Wszyscy wiedzieliśmy, że jest duże zainteresowanie ale byłem pewien że dziś rano przyjdę do pracy i kupie swoją sztukę.
Niestety po odpaleniu systemu, zobaczyłem że wszystkie SWD są sprzedane i muszę czekać na następną dostawę.

Tak kończy się moja historia. Ale kupię go w końcu – prędzej czy później – pojade na strzelanke, zajmę pozycję, przyłożę głowę do poduszki, spojrze w lunetę i oddam strzał. Będę snajperem.

– UPDATE –

MAM swojego SWD! :D

Drżyjcie! Dzięki RAV :)


Komentarzy: 4 do wpisu “Legendarny SWD Dragunov”

  • Penio Says:

    „wziąłem” !! (Wreszcie wziełem w ręce Dragunowa, postrzelałem ) Taki mały błąd, mam nadzieję, że nikt z ekipy nie zmienia płci ;)

  • Konrad Pochodaj Says:

    Dzięki za uwagę – poprawione :)

  • Max Says:

    a ja juz to Pisałem i znów napisze RS to producent Chińskich odpowiednikow radzieckiej broni i to jest NDM-86 czyli jego chiński odpowiednik Rożnice pomiędzy SWD a jego chińskim klonem są niewielkie, sprowadzają sie do braku 1 części w mechanizmie spustowym, innej technologii wykonania sprężyny iglicy oraz paru detalach produkcyjnych zamka, które akurat w wypadku replik niemają znaczenia. Chinczycy poszli na latwizne i spreżyna kończy sie w otworze iglicy, w orginale blokowana jest przez pierscien.Niestety istnieją też rożnice zewnętrzne w wykonaniu pokrywy komory zamkowej wynikające właśnie z w/w modyfikacji zamka oraz w technologii wykonania korpusu broni. Otóż NDM posiada charakterystyczne przetłoczenie na końcu owej pokrywy Rosyjskie orginały mają korpus oksydowany a chińskie malowany a z tym wiąże się rożnica w wykończeniu jego powierzchn. Rosyjski jest gładki a chiński szlifowany. I tyle rozczarowałem Państwa : > i to własnie dragunov RS przypoimna NDM-86 niż Dragunovem, ale w polu nikt tego nie widzi i tylko Ruso maniak zauwarzy ze tutaj srobka jest w lewo zakrecana a tam w prawo.
    P.S Zaczerpnąłem info z Rus Mil.

  • RAV Says:

    Kondzio, nie płacz, jak zdążysz to zakupisz swą wymarzoną replikę w sklepie Militaria24.pl na Piłsudskiego 82 we Wrocławiu :)Zdążyliśmy zamówić na sklep ;p

Zostaw odpowiedź

Preview: